-Co to ma być?-spytał Louis.
-Harry musi to zobaczyć,Liam idź po niego.-rozkazał Zayn.
Usłyszeli jak chłopak wchodzi po schodach,otwierane drzwi i głośny trzask.Po chwili Liam był już na dole.
-Lepiej im teraz nie przeszkadzajmy.-wycedził.
Wszyscy wybuchli gromkim śmiechem jak zobaczyli jego minę.Było to połączenie zażenowania z zawstydzeniem.Biedy Liam stał tak przed nimi nie wiedząc co robić,chłopacy i Lottie tarzali się ze śmiechu.
-Siadaj.-Louis popatrzył się na niego z politowaniem.
Nie mieli co robić więc postanowili zagrać w jakąś grę.Podzielili się na dwie drużyny.Zayn,Lottie i Louis oraz Liam i Niall.Pierwszą rundę rozegrali Liam i Louis.
-Przegrasz,zobaczysz .-powiedział Louis.
-Jeszcze zobaczymy.
Pozostali członkowie drużyn dopingowali swoich zawodników.Starcie wygrał Liam.
-Jeszcze się odegram.-powiedział Louis .
Teraz przyszła kolej Lottie i Niall'a.Dziewczyna kompletnie nie umiała grać w tę gre.Od razu poległa.Ostatni był Zayn i Liam.Wygrał Zayn ,ale i tak ostatecznie zwyciężyła drużyna Liam'a i Niall'a.Czas dłużył się niemiłosiernie.W końcu Coffie i Harry postanowili uraczyć resztę swoim towarzystwem.Charlotte włączyła laptopa i pokazała Hazzie ,,artykuł''.
-Naprawdę?-spytał-Wyznaczyli nam już datę ślubu?-spojrzał się na chłopaków i Lottie,oni wpatrywali się w niego z ciekawością.
-Harry i Coffie.-zaczął Louis.-Czy moglibyście nam wyjaśnić co się tu w ogóle dzieje?-powiedział ze spokojem.
-Ale co mam rozumieć przez to pytanie.-odparł.
Lottie głośno westchnęła.
-Jesteście razem czy nie?-spytała.-Z Coffie tak samo nie da się rozmawiać.
Brunetka spojrzała porozumiewawczo na Hazzę,ten złapał ją za rękę.
-Tak.-odpowiedział.
Chłopacy zaczęli mu gratulować.Lottie przytuliła przyjaciółkę.
No, napisz ten rozdział,ja cały czas czekam ;)
OdpowiedzUsuńA jak chcesz to ja mogę być twoją weną...=) ^^