poniedziałek, 30 kwietnia 2012

Rozdział 16 Remember how we used to party up all night Sneaking out and looking for a taste of real life

Dziewczyny leżały na gorącym piasku,a chłopacy bawili się w wodzie.Coffie i Charlotte miały teraz więcej czasu żeby poznać Eleanor.Lottie leżała na wznak i wpatrywała się w niebo.
-Co tam u ciebie?-Coffie zapytała sztucznie Eleanor.Charlotte przejechała sobie ręką po twarzy.
-Nawet,dobrze .-odpowiedziała z wahaniem-A u ciebie?
-Też.-odparła,na twarzy Lottie zagościł wyraz zażenowania.
Coffie odpuściła sobie rozmowę i też zaczęła wpatrywać się w niebo.Chwilę spokoju przerwali im jednak chłopacy.Podbiegli do dziewczyn i chlusnęli na nie zimną,morską wodą.Rozległ się głośny pisk Lottie,Coffie i Eleanor.
-Teraz nie żyjesz Harry!!!!!!!!!!-krzyknęła przez zaciśnięte ze złości zęby-Dorwę Cię!-Harry zaczął uciekać w stronę morza,Coffie biegła za nim.Chciała go wywalić do wody,ale on ją uprzedził.Wziął brunetkę na ręce i wrzucił do wody.Kiedy ,już się wynurzyła z impetem go ochlapała.Do,,zabawy ''przyłączyła się reszta.Kiedy wszyscy przemokli do suchej nitki udali się na brzeg.Usiedli na rozłożonych,kolorowych ręcznikach nagrzanych od słońca.
-Masz nauczkę,żeby więcej ze mną nie zadzierać.-powiedział Coffie.

***

Zbliżał się wieczór.Nikt nie wiedział co robić.W końcu postanowili pójść do klubu.Coffie nie miała nastroju na imprezowanie,więc została w domu.Charlotte nie chcąc zostawiać przyjaciółki została z nią,reszta ulotniła się z hotelu.Dziewczyny siedziały same,włączyły telewizor.Akurat leciało What Makes You Beautiful.Zaczęły skakać po łózkach,to przerodziło się w bitwę na poduszki.Puch i pióra walały się teraz po całym pokoju.Zgarnęły je z łóżka i dalej oglądały telewizję.
Około 5 rano zjawili się chłopacy i Eleanor.Dziewczyny jeszcze nie spały.Wszyscy byli zalani w cztery dupy.Nie dało się z nikim rozmawiać.Przyjaciółki nie wiedziały co robić.
-Daj mi zebrać myśli.-Charlotte usiadła na łóżku i podparła twarz dłońmi.Coffie chodziła w kółko po pokoju z rękoma na biodrach.
-Po prostu zaprowadźmy  ich do pokoi,a później się zobaczy.-powiedziała brunetka.
-Ok ty się zajmij swoim Harrym.-poleciła Lottie.
Brunetka podeszła do niego ,coś powiedziała i poszli do jego pokoju.Lottie odprowadziła Louis'a i Eleanor.
Kiedy sytuacja była już opanowana dziewczyny wreszcie położyły się spać.
----------------------------------
Rozdział bardzo długi -,-Teraz piszę trochę rzadziej ale to ze względu na tak piękną pogodę i mojego drugiego bloga http://livingforfame.blogspot.com/ nie odnosi on narazie sukcesów =,=



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz