-Connie Darlington.-wyciągnęła swoją bladą ,obwieszoną różnokolorowymi sznureczkami dłoń w stronę dziewczyn.
-Charlotte.-powiedziała nasza blondynka.
-Coffie.-przedstawiła się brunetka.
-A to są :Harry,Zayn,Liam i Louis.-powiedział Nialler.
-Miło was poznać.-Connie uśmiechnęła się.
-Może wybierzemy się 8 na lody?-zaproponowała Charlotte.
-Dobry pomysł.-powiedziała Coffie-Dajcie mi godzinkę,muszę iść do domu i się przebrać.
-Naprawdę godzinę?-zapytał Harry.
-Tak,komu w drogę, temu czas.-brunetka wstała i razem z Charlotte wyszła z domu chłopaków.
Coffie otworzyła drzwi od szafy na oścież,uniemożliwiając tym samym wejście do pokoju Lottie.Brunetka wyjęła piżamowe spodnie w azteckie wzory i białą bokserkę,włosy związała w ciasnego,małego warkoczyka.W przed pokoju szybko wsunęła nogi w czarne vans'y.kiedy dotarły na miejsce wszyscy już byli gotowi i czekali na nie.
-To co wyruszamy?-zapytała brunetka poprawiając swoje lennonki.
Wszyscy jak na komendę ruszyli ku drzwiom.Nie obyło się bez małej przepychanki.Na samym początku szedł Liam i Zayn,za nimi Harry i Louis,potem Lottie i Coffie ,a na końcu Niall i Connie.Doszli do kawiarni ,,Life is passing ,sweetness remains" .W środku panowała miła atmosfera.Białe ściany,duże okna,rzucające blask na wystawę pełną ciastek,tortów,ciast i innych.Znaleźli dużą kanapę w rogu sali.
----------------------------------------------------
Rozdział kończy się w dziwnym momencie,ale chciałam go jak najszybciej dodać,ale musiałam wyłączać komputer..Przepraszam,że tak długo nie pisałam.W między czasie byłam na wycieczce.Teraz już mam mniej więcej pomysł na fabułę więc będę pisać częściej.
Wcześniej zapomniałam załączyć zdjęcia,więc tak wyglądała Melanie:
A oto Connie:
Opiernicz za zakończenie w takim momencie =)
OdpowiedzUsuńOj, oj pierdoło...ale ci się dostanie za nie pisanie!
OdpowiedzUsuńWalisz rymy jak z maszyny ;) hahaha
Usuńfajny blog. dodaję się do oberwatorów i licze na to samo.
OdpowiedzUsuńswiatgalaxy.blogspot.com