Impreza się jeszcze nie skończyła.wszyscy się trochę ogarnęli,a zamiast tortu zamówili pizzę.Jedynie Melanie siedziała w kącie obrażona.Louis gdzieś zniknął.Nagle pojawił się ,stanął na środku pokoju z rękami założonymi do tyłu.
-No to nadszedł czas na wręczenie prezentu.-Louis wyjął zza pleców złotą łyżkę z wygrawerowanym 'Liam loves snoop'.Wszyscy przeczytali napis i wybuchnęli śmiechem.
-Lou,co tam jest napisane?-spytała Eleanor.
-Miało pisać Liam kocha łyżki.-zrobił pauzę i przeczytał w myślach napis i też wybuchł śmiechem.-Wiedziałem ,że coś nie tak.Wręczyli Liamowi prezent.Popłakał się ze śmiechu,może trochę ze strachu.Było bardzo wesoło,tylko Melanie nie było do śmiechu.
-Zayn.-zawołała i zaczęła szeptać mu coś na ucho ,a po chwili wyszli.
***
Dziewczyny obudziły się grubo po 12.
-Byłyśmy dziś umówione z chłopakami.-powiedziała Coffie.
-Na którą?.-zapytała nerwowo Lottie.
-Za godzinę,i ja zaklepuję łazienkę.-brunetka szybko pobiegła do pomieszczenia.
Kiedy obie były gotowe udały się do domu One Direction.Byli tam wszyscy nawet Melanie,która właśnie rozmawiała z Zayn'em.
-Wyjeżdżam na tydzień do mojej przyjaciółki Lilith.-oznajmiła.
-Ok.-powiedział permanentnie Zayn nie odrywając wzroku od jakiegoś filmu lecącego w telewizji.
-Będziesz tęsknił?
-Tak.-odparła.
-Zayn,kochanie czy ty mnie w ogóle słuchasz.-powiedziała z przejęciem Mel.
-Słucham,miłej podróży ,będę tęsknił.-ocknął się Zayn.
Pod dom chłopaków zajechało piękne ,czarne auto.Wysiadła z niego dziewczyna w wieku Melanie.Miała blond włosy związane w wysokiego koka na czubku głowy.Ubrana była w chabrowe rurki,fioletową cieniowaną bokserkę i czarne trampki.
-O to Lilith ,muszę lecieć.Papa.-pocałowała Zayn'a w policzek.
-Nareszcie się jej pozbyłyśmy.-mruknęła Lottie.
---------------------------------------------------
Rozdział bardzo krótki i bez sensu -,-
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz