środa, 2 maja 2012

Rozdział 17 Baby's table dancin' at the local dive Cheerin our names in the pink spotlight

                                                               KILKA DNI PÓŹNIEJ

Wszyscy oprócz Zayn'a siedzieli w domu,przed telewizorem.Nie mieli nic do roboty.Ich wakacje się już skończyły.Nastał wrzesień.Dziewczyny postanowiły zrobić sobie przerwę od szkoły i wrócić dopiero w przyszłym roku.Na pewno w przypadku Charlotte,co do Coffie to jeszcze nie wiadomo.Ona będzie miała na głowie dziecko.nagle drzwi od domu otworzyły się stanął w nich Zayn z jakąś dziewczyną.Miała ona długie ,jasno brązowe włosy ,upięte w luźnego,niezdarnego koka.Na jej twarzy widniały ogromne okulary ,jak by kocie oczy,które na pewno były zerówkami.Ubrana była w ciasne rurki z fikuśnym paskiem,biały t-shirt i jasno różowy sweter z luźnym splotem..W okół szyi miała owiniętą tonę barwnych chust w azteckie wzory.Na nogach znajdowały się czarne converse'y.W ręku trzymała iPhone'a i kawę starbucks.Dziewczyny zmierzyły ją wzrokiem.
-To jest moja dziewczyna Melanie.-powiedział.
Charlotte nie wierzyła własnym uszom.Czuła jak łzy napływają jej do oczu.Szybko wyszła z pokoju i pobiegła na górę do łazienki.Coffie i Eleanor ruszyły za nią.Lottie stała pochylona nad umywalką,po jej policzku spływała łza.
-Co jest?-zapytała spokojnie Coffie.
-Ta pożal się Boże dziewczyna,chodzi z Zayn'em.-zacięła się-Ale on mi się strasznie podoba.-głośno załkała-Myślałam że ja mu też.Ale jak widać pomyliłam się.-starła z policzka mokry ślad.-Myślałam ,że on coś do mnie czuje,ja się chyba,nawet ,trochę zakochałam.Teraz prowadza się z jakąś pokraką w za dużych okularach.
-Faktycznie wygląda komicznie ,a nawet żałośnie.-starała się złagodzić sytuację Eleanor.
-Jestem ciekawa tego jak się odezwie.Wygląda na okropnego pustaka.
-Pojeżdżacie biedną dziewczynkę,a może ona jest bezdomna albo biedna.-śmiała się Coffie.
-Raczej nie .-skrzywiła się Lottie-Widziałaś tego iPhone'a ,i jej ubiór nie wskazywał na biedotę.
-Może i masz rację,ale normalna to ona nie jest.-skwitowała Coffie.
-Mi też nie przypadła do gustu,ale nie możesz stwierdzić jaka ona jest .Widziałaś ją przez dobrą minutę,na mnie też nie zrobiła najlepszego wrażenia.-powiedziała Eleanor.
-Chodźmy już lepiej bo zrobi się afera.
Kiedy zeszły na dół,wszystkie pary oczu skierowały się na nie.
-No co?-powiedziała lekko piskliwym głosikiem Eleanor.
Melanie siedziała na kolanach Zayn'a.
-Dziewczyny to jest Melanie moja nowa dziewczyna.-powiedział.
-Wiemy.-mruknęła Charlotte.Cześć.-leniwie machnęła jej przed twarzą ręką.
-Mel.-Zayn zwrócił się do dziewczyny-To jest Charlotte,Coffie i Eleanor.Eleanor to dziewczyna Louis'a ,a Coffie jest z Harrym.-powiedział-Mają razem dziecko.
-O!Ile oni się znają.już mają dziecko?-spytała Melanie.
Coffie zagryzła usta ,żeby powstrzymać się od zgryźliwego komentarza.'Jeszcze może niech powie ,że jestem  puszczalska' pomyślała.Dziewczyny czuły ,że nie będą miały z nią łatwego życia.Była jednak iskierka nadziei, że Zayn przejrzy na oczy i ją zostawi.
----------------------------------------------------
Przepraszam ,że nie pisałam.Była taka piękna pogoda więc większość czasu spędzałam  na dworze.Ale mam już mniej -więcej plan na kilka rozdziałów ;D
Jak pewnie zauważyliście ;) zmieniłam nazwę bloga.Tamta mi się znudziła.< -,- >

2 komentarze:

  1. Wielbię twoje opowiadanie! <3.<3 A kocham je jeszcze bardziej za to że jedną z głównych bohaterek jest moja imienniczka <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń