sobota, 12 maja 2012

Rozdział 22 On our drugs and our love and our dreams and our rage Blurring the lines between real and the fake

-Jeszcze nic nie jest stracone.
-Charlotte ja cię kocham, rozumiesz.
Dziewczynę zamurowało. Nie spodziewała się takiej odpowiedzi. Raczej przygotowała się na odrzucenie. Nawet przygotowała sobie plan działania, że najpierw na niego spojrzy, a potem sobie pójdzie. Nic specjalnego, a tu nagle…spojrzała na chłopaka. Zapowietrzyła się.
-Ja..ciebie…też..kocham!
-Więc będziemy razem?- zapytał chłopak trzymając Charlotte za rękę.
-Tak?- zapytała zakłopotana, jednak na jej ustach zawitał uśmiech-Tak, będziemy razem! Słysząc to chłopak, dosłownie rzucił się na dziewczynę i zaczął ją całować. Dziewczyna odwzajemniła pocałunek i objęła swoją miłość. Ten mały gest jeszcze bardzie zachęcił chłopaka do dalszych działań. Objął dziewczynę i wsadził jej rękę pod bluzkę. W tym samym czasie, dziewczyna usiadła na kolanach Zayna i zdjęła mu koszulkę. Uciszony chłopak, postanowił iść dalej i zdjął dziewczynie top. Z każdą chwilą emocje narastały. Całowali się teraz wręcz nachalnie, ale cały czas delikatnie względem partnera. Zachowywali się tak, dopiero od 10 minut, a już Charlotte siedziała na kolanach swojego chłopaka w staniku, a Zayn był bez koszulki i ściągał spodnie. W tym czasie dziewczyna zdjęła swoje rurki i położyła się leżącego na łóżku Zayna, który był w samej bieliźnie. Znów zaczęli się całować, ale tym razem wijąc się na łóżku. Chłopak bez zastanowienia zaciągnął dziewczynę  pod pościel i tam dobrał się do jej piersi. Dziewczyna czując na nich dłonie chłopaka, przeszedł ją miły dreszcz i o dziwo wsadziła swoją rękę pod bokserki chłopaka, tym samym dotykając jego przyrodzenia. Chłopak zareagował tak samo jak Charlotte, na przekór denerwowała chłopaka nie robiąc nic specjalnego. Spojrzała na swojego partnera.
-Jeżeli masz tak się za mną bawić, to pogadamy inaczej!- zaśmiał się Zeyn i znów uporczywie, rzucił się na dziewczę, całując ją i coś a’la obmacując. Szczerze mówiąc, gdyby oboje tego nie chcieli, to można by powiedzieć, że to był gwałt z molestowaniem + okrucieństwem. Nagle dziewczyna zdjęła swój fioletowy stanik, a chłopak wypuścił swojego „przyjaciel” na zewnątrz, tym zachęcając dziewczynę do ściągnięcia ostatniej części garderoby, która o o dziwo nie leżała na dywanie. Jednak dziewczyna spojrzała n chłopaka i pokręciła przecząco głową.
-Nie mogę Zayn…
-Dlaczego, myślałem, że chcemy tego oboje?-zapytał chłopak przysuwając się do dziewczyny i obejmując ją ramieniem.
-Ja wiem, że ty tego chcesz, ja też tego chcę, ale nie mogę…
-Dlaczego?- zapytał spokojnie chłopak.
-Nie mogę zajść w ciąże, bo..-urwała, nie potrafiła tego powiedzieć swojemu ukochanemu.
-Powiedz mi kotku-zachęcił ją Zyan.
-Nie jestem gotowa na dziecko, nie mnie na dziecko, nie mamy czasu..-w tym momencie Zayn "uciszył"swoja ukochaną gorącym pocałunkiem. Trwali tak bez ruchu z jakieś 5 minut. W końcu chłopak oderwał się od dziewczyny.
-Nie każdy związek musi się kończyć na ciąży.-Charlott'a uśmiechnęła się i rzuciła się na Zayna śmiejąc. Znów zaczęli się kochać. Nie mogli się powstrzymać. Oni po prostu się kochali.
Nagle drzwi od pokoju się otworzy. Do pomieszczenia wszedł Louis, który najwyraźniej nie wiedział co się dzieje, ponieważ nie sprawiał wrażenia zakłopotanego.
-Słuchaj, zgubiłem pilota do telewizora, wiesz może...-spojrzał na Zayna, który leżał w łóżku z dziewczyną. Louis'a zamurowało, prawie tak samo jak Charlotte. Jednak Zayn pozostawał niewzruszony. Pewnie wiedział, że prędzej czy później coś przerwie tą słodka chwilę. Spojrzał na Louis'a, który cały czas się wgapiał w parę.
-Pilot powinien być, gdzieś za kanapą-powiedział i pokazał Louis'owi drzwi, dając mu jasno do zrozumienia, że ma od razu się ewakuować. Louis o dziwo, od razu zrozumiał przekaz od przyjaciela i wyszedł. Oczywiście nie uszło uwadze Charlott i Zayno'wi, że ich gość, od razu po wyjściu zaczął krzyczeć w wniebogłosy co właśnie zobaczył. Szczerze mówiąc zakochani, nie bardzo się przejęli. Wręcz odwrotnie, zaczęli się śmiać i zasnęli w swoich ramionach.
------------------------------------------------------------------
Rozdział pisany przez cudowną Jagodę -dziękuję !♥Wbijajcie na jej bloga ♥One Direction i ich miłosne podboje♥
 

1 komentarz:

  1. Oficjalnie: Opierniczam cię za nie dodawanie nowych notek! Moja będzie jeszcze dziś, więc wbijaj. ;) ♥

    OdpowiedzUsuń